
Yves Saint Laurent Black Opium
Zapach, który pachnie jak noc pełna obietnic. Niegrzeczny, uzależniający i absolutnie nie do zapomnienia. Zmysłowy rollercoaster!
Yves Saint Laurent Black Opium – Seksowny, odważny i lekko niebezpieczny. To perfumy, które nie pytają o pozwolenie. One po prostu wchodzą – z impetem, uśmiechem i pazurem.
To zapach kobiety, która nie gra w nic poza własnymi zasadami.
Otwarcie? Różowy pieprz, kwiat pomarańczy i gruszka – lekko słodkie, lekko ostre, totalnie intrygujące. Jak pierwsze spojrzenie przez ramię, które obiecuje więcej, niż wypada. Gruszka jest soczysta, kobieca, ale nie dziecinna. Różowy pieprz dodaje charakteru .
A potem robi się intensywnie – kawa i jaśmin. Tak, kawa. I to właśnie ona robi całą magię. Mocna, czarna, głęboka – jak spojrzenie o trzeciej nad ranem, kiedy wiesz, że już nie ma odwrotu. Jaśmin dodaje kobiecości, zmiękcza ostrość, ale nie odbiera mocy.
To duet, który działa jak afrodyzjak – nie narzuca się, tylko przyciąga jak magnes.
W bazie: klasyka uwodzenia. Wanilia – ciepła, kremowa, uzależniająca. Paczuli i cedr – drzewne, zmysłowe, z charakterem. To one sprawiają, że zapach nie odlatuje w słodycz, tylko zostaje na skórze jak wspomnienie nocy, której nie zapomnisz.
Black Opium to perfumy dla kobiety, która zna swoją siłę. Która nie potrzebuje mówić głośno, żeby wszyscy ją zauważyli. Pachnie jak tajemnica, którą chcesz odkrywać powoli – i z każdą nutą zakochujesz się bardziej.
Najlepiej nosi się nocą. Na randki, imprezy, spotkania bez planu i zakończenia.
Bo Black Opium nie jest zapachem na grzeczne dziewczyny. To zapach, który mówi: Chodź ze mną. Ale wiedz, że możesz się zatracić.
Głowa - różowy pieprz, kwiat pomaranczy, gruszka
Serce - kawa , jaśmin
Podstawa - wanilia, paczuli, cedr
Grupy zapachów - orientalne